Zadanie rekrutacyjne. Kiedy warto je zrobić, a kiedy odpuścić?
Zadanie rekrutacyjne warto wykonać wtedy, gdy jego zakres, miejsce w procesie i szanse na zatrudnienie uzasadniają poświęcony czas. Jeśli zadanie jest niepłatne, przed jego wykonaniem warto sprawdzić liczbę kandydatów, liczbę etapów, sposób oceny, termin decyzji oraz widełki wynagrodzenia.
1. Czy zadanie rekrutacyjne jest płatne?
To pierwsze i najbardziej oczywiste pytanie, od którego warto zacząć ocenę sytuacji. Jeśli praca wydaje się czasochłonna, wymaga szczegółowej analizy, zgłębiania tematów branżowych lub rozważenia rozbudowanych wariantów strategicznych, zapytaj wprost, czy firma przewiduje wynagrodzenie za ten etap. Płatne zadania to najbardziej profesjonalny układ: pracodawca szanuje czas kandydata, a jednocześnie sam dba o to, by zakres wymagań był rozsądny i niezbyt obciążający.
Jeśli zadanie jest krótkie, proste i nie wymaga znacznego nakładu pracy, sprawa jest prosta. Jeśli jednak jest niepłatne, a jego przygotowanie ma zająć kilka lub kilkanaście godzin, zanim usiądziesz do pracy, zweryfikuj sens całego przedsięwzięcia.
2. Jeśli zadanie nie jest płatne, zrób szybkie sprawdzenie z rekruterem.
Nie każde zadanie rekrutacyjne to próba wyłudzenia pracy. Często stanowi ono najlepszy sposób na zaprezentowanie realnych umiejętności w praktyce, omijając teoretyczne dyskusje na rozmowie. Problem pojawia się wtedy, gdy organizacja oczekuje dużego zaangażowania, nie dając w zamian podstawowych informacji o procesie. Przed rozpoczęciem pracy warto zadać rekruterowi kilka pytań weryfikacyjnych:
-
A. Ilu kandydatów jest jeszcze w procesie?
Zadanie robione w gronie 2–3 finałowych kandydatów to zupełnie inna inwestycja niż praca przygotowywana na etapie, na którym konkurujesz z kilkudziesięcioma osobami.
-
B. Ile etapów zostało po zadaniu?
Jeśli po oddaniu projektu czekają Cię jeszcze cztery kolejne rozmowy, warto wiedzieć o tym z wyprzedzeniem, aby ocenić całkowity koszt czasowy.
-
C. Kto będzie oceniał zadanie?
Warto wiedzieć, czy pracę przeanalizuje rekruter, czy bezpośredni przełożony i eksperci merytoryczni, z którymi potencjalnie będziesz pracować.
-
D. Ile czasu zajmuje wykonanie zadania?
Dwie godziny pracy to akceptowalny standard. Sytuacja wymykająca się spod kontroli zaczyna się wtedy, gdy zakres wymaga poświęcenia całego weekendu.
-
E. Jak szybko firma planuje podjąć decyzję?
Zapytaj o konkretny harmonogram i termin przekazania informacji zwrotnej, aby uniknąć wielotygodniowej niepewności.
-
F. Jakie jest wynagrodzenie lub jakie są widełki?
To kluczowa kwestia. Inwestowanie kilkunastu godzin w proces, w którym oczekiwania finansowe stron są od siebie odległe, mija się z celem.
3. Czerwone flagi
Praktyka rynkowa pokazuje, że granica między weryfikacją kompetencji a darmowym konsultingiem bywa bardzo cienka. W sieci nie brakuje historii kandydatów, którzy w ramach rekrutacji mieli opracować roczną strategię marketingową, przygotować pełny audyt procesów, zaplanować kampanię dla realnego klienta czy stworzyć skomplikowany system prognozujący. Często po dostarczeniu tak kompleksowych opracowań kontakt ze strony firmy nagle się urywał, a pomysły trafiały do realizacji.
Rzetelna rekrutacja polega na ocenie sposobu myślenia i umiejętności na fikcyjnych danych lub znormalizowanych testach, a nie na dostarczaniu gotowych rozwiązań roboczych. Na szczególną ostrożność zasługuje zadanie, które:
- Wymaga wielu godzin lub kilku dni intensywnej pracy.
- Dotyczy bardzo konkretnego, bieżącego problemu biznesowego firmy.
- Wymaga przygotowania kompletnej strategii, planu działań na wiele miesięcy lub wytycznych do wdrożenia na żywo.
- Ma niejasny zakres, a pracodawca nie potrafi sprecyzować kryteriów oceny.
- Jest realizowane na bardzo wczesnym etapie dla szerokiego grona odbiorców.
- Nie daje gwarancji otrzymania jakiejkolwiek informacji zwrotnej.
Specyfika branży a oczekiwania firmy: sprawdzają wiedzę czy sposób myślenia?
Czasami trafia się na rekrutację do firmy z bardzo specyficznej, regulowanej lub hermetycznej branży. Zadanie, które dostaje kandydat, może opierać się na mocno wewnętrznych procesach, procedurach i niuansach biznesowych, których osoby spoza branży mogą nie znać.
W takiej sytuacji łatwo wpaść w pułapkę i odczuć ogromną frustrację. Zanim poświęcisz czas na szukanie igły w stogu siana, zapytaj wprost rekrutera: „Czy to zadanie ma sprawdzić moją znajomość Państwa wewnętrznych procedur, czy raczej sposób analizy problemu i podejście do szukania rozwiązań?”
Jeśli firma szuka „gotowca” i oczekuje idealnych, branżowych odpowiedzi od kandydata z zewnątrz, wykonanie takiego zadania graniczy z cudem. Jeśli jednak zależy im na Twoim procesie myślowym, możesz podejść do tematu spokojniej, zaznaczając w rozwiązaniu swoje założenia i pytania do procesu.
4. Kiedy warto zrobić zadanie?
Nie każde zadanie należy automatycznie odrzucać. Praktyczny test bywa bardzo dobrą szansą na wykazanie się dla osób bez wieloletniego doświadczenia w CV lub zmieniających branżę. Wykonanie zadania ma głęboki sens wtedy, gdy jest ono krótkie, precyzyjnie opisane i oparte na hipotetycznych założeniach. Jeśli jesteś na finałowym etapie, znasz budżet stanowiska, a firma komunikuje się w sposób przejrzysty, poświęcenie kilku godzin może być uzasadnioną inwestycją.
5. Rekrutacja działa w obie strony
Warto pamiętać, że proces rekrutacji to nie tylko sprawdzian dla kandydata, ale również test dla samego pracodawcy. Sposób, w jaki firma szanuje Twój czas, jak formułuje polecenia i czy potrafi otwarcie rozmawiać o wynagrodzeniu, stanowi bezpośrednią zapowiedź przyszłej kultury organizacyjnej.